Izabela Lubomirska – Błękitna Markiza – rokokowa ikona stylu

Co wielka dama, księżna z magnackiego rodu Czartoryskich Izabela Lubomirska (1736-1816) spokrewniona z najznamienitszymi polskimi rodami miała wspólnego z Łabową? Jej nazwisko przylgnęło do naszej miejscowości i cień magnatki do tej pory pojawia się w historii lokalnej.

Fot. Izabela Lubomirska ok. 1767 r., ze zbiorów Muzeum Łazienki Królewskie (Gabinet Portretowy)

Jej bajkowe życie miało pewnie niewiele wspólnego z życiem jej łabowskich poddanych, choć było w jakiś zawiły i pokrętny sposób powiązane. W imieniu księżnej jej dobrami zarządzali plenipotenci, dzierżawcy, komisarze, rządcy. A mieli co robić! Po mężu, marszałku wielkim koronnym Stanisławie Lubomirskim, którego przeżyła o 33 lata, posiadała 361 wsi oraz 14 miast. Rodową siedzibą był Łańcut, który odziedziczyli jej wnukowie Artur i Alfred Potoccy. Miała też pałace w Warszawie, Wilanowie, Wiśniczu czy Wiedniu. Pozycja polityczna i społeczna księżnej marszałkowej wzrosła wraz ze śmiercią ojca (1782) i męża (1783). Po śmierci męża zaczęła sama podejmować decyzje finansowe. Po ojcu odziedziczyła rozległe dobra i majętności, szacowane na 25 milionów, w tym klucz wilanowski. Przy takim majątku budziła respekt na dworach Europy, przyjaźniła się z Marią Antoniną. Kolekcjonowała dzieła sztuki, uwielbiała drogą biżuterię i materiały, w tym rokokowe koronki. Była wielką modnisią, nazwałabym ją rokokową ikoną stylu. Samych tylko sukni z jedwabiu i atłasu miała w garderobie 150. Lubiła szczególnie kolor niebieski, dlatego nazywano ją Błękitną Markizą. Twierdziła również, że polski to język plebsu.

Piękna, majętna i złośliwa. Budziła zainteresowanie opinii społecznej. Niewielki wzrost tuszowała wysokimi perukami i butami na obcasach. Krążyły o niej legendy, choćby ta o braniu kąpieli w liściach winogron. Z poważniejszych określeń – Izabela Lubomirska była niekwestionowaną mecenaską i kolekcjonerką sztuki okresu rokoka, zwolenniczką masonerii, pasjonatką teatru, położyła kamień węgielny pod gmach pierwszej sceny narodowej. Dbała o swoje dobra i rezydencje, które odnowiła i rozbudowała oraz wyposażyła w liczne dzieła sztuki.

 

Izabela Lubomirska z w stroju ślubnym, 1757 r. Obraz Marcello Baciarellego, Muzeum Narodowe w Warszawie

Kolekcja obrazów księżnej dorównywała zbiorom jej kuzyna króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. To była elita elit. Izabelę podziwiali ludzie nauki i pióra. Spotkany w 1785 r. w Karlsbadzie Johann Wolfgang Goethe opisywał ją jako kobietę bardzo interesującą. Izabela należała do oświeconych dam podróżujących często i chętnie, a jej podróże miały charakter edukacyjny, handlowy i towarzyski. Życie w oparach luksusu przyczyniło się do znacznego zadłużenia majątku Izabeli, a rozbiory przysporzyły dodatkowych strat majątkowych i kłopotów z zarządzaniem rozległymi posiadłościami.

Ostatnie lata życia spędziła w Wiedniu i Łańcucie. Umierając w Wiedniu 25 listopada 1815 r., pozostawiła rodzinie dobra szacowane na około 23 milionów. Pochowano ją na cmentarzu w Währing, ale po kilkudziesięciu latach w 1885 r. trumnę przewieziono do kościoła parafialnego w Łańcucie.

Izabela Lubomirska była córką wybitnego polityka wojewody ruskiego Augusta Czartoryskiego (1697-1782) i Zofii z Sieniawskich (1698-1771). Jako dziewczyna, Izabela miała romans ze swoim kuzynem, księciem Stanisławem Augustem Poniatowskim (późniejszym królem). Miała 17 lat, kiedy wydano ją za 31-letniego Stanisława Lubomirskiego (1722-1783) herbu Szreniawa bez Krzyża (zdjęcie obok) – marszałka wielkiego koronnego. Był to oczywiście ślub polityczny zaaranżowany przez ojca. Według plotek krążących w kręgach elit Izabela nie cierpiała swojego męża. Była jednak wzorową żoną. Stanisław i Izabela Lubomirscy cztery córki.

Stanisław Lubomirski ok. 1780 r., mal. Marcello Bacciarelli

Co zatem łączyło Łabową z Izabelą Lubomirską. Historia zaczęła się od jej męża, który odcisnął wyraźnie swój ślad w dziejach Łabowej.

W XVIII w. Łabowa należała do dóbr nawojowskich, a te z kolei do wielkiego latyfundium stworzonego przez Lubomirskich i Zasławskich. Na mocy ugody kolbuszowskiej i zadłużenia tejże ordynacji przez ich potomka-hulakę Janusza Ostrogskiego w 1753 r. nastąpił podział tego ogromnego majątku. W wyniku tej operacji majątek w Nawojowej otrzymał Franciszek Ferdynand Lubomirski, jednak z wyjątkiem Łabowej, która omyłkowo zapisana została do dóbr księstwa wiśnickiego, a ta część ordynacji przypadła akurat marszałkowi wielkiemu Stanisławowi Lubomirskiemu, mężowi pięknej Izabeli. Wieś leżąca w centrum dóbr nawojowskich przypadkiem nie została włączona w ich skład, ale do odleglejszego Wiśnicza.

Na tym tle już w 1754 r. rozgorzał spór między wspomnianymi panami Lubomirskimi. Stanisław Lubomirski  nie pozwolił jednak Franciszkowi na zajęcie Łabowej, tym bardziej, że został wpisany do ksiąg grodzkich jako jej właściciel. Prawo było po jego stronie. W wyniku sporu sprawa Łabowej była rozpatrywana nawet przed trybunałem królewskim w 1764 r., który stanął po stronie Stanisława Lubomirskiego. W międzyczasie Franciszek Lubomirski sprzedał dobra nawojowskie w 1762 r. Józefowi księciu Massalskiemu, po którym odziedziczyła je w 1765 r. córka Helena Massalska, późniejsza księżna de Ligne. Massalska sprzedała je szybko Franciszkowi hr. Stadnickiemu w 1799 r.

Łabowa pozostawała w rękach Stanisława Lubomirskiego jeszcze przez 47 lat do 1800 r.  Izabela Lubomirska, wdowa po Stanisławie, sprzedała je Franciszkowi Stadnickiemu za 54 tys. florenów „złotem ważnem zapłacić się mającą”, jak napisano w zachowanym kontrakcie sprzedażnym. Tym samym wieś wróciła do Dóbr Nawojowskich. Oczywiście Izabela Lubomirska nie stawiła się osobiście do kontraktów, bo powątpiewać trzeba, by kiedykolwiek jej noga stanęła w Łabowej. Reprezentował ją pełnomocnik Michał Biliński. Powody sprzedaży wymieniono precyzyjnie w kontrakcie, jako to:

– „sama odległość tej wsi od państwa Wiśnickiego dla położenia Łabowej w niezmierzonych górach, trudność w zarządzaniu czyni”,

– „w środku państwa obcego niektóre źródła intratę pomnażające tamowanymi bywają”

– „polany poddanych wsi Łabowy pomiędzy gruntami poddanych nawojowskich położenie swoje mają”, co może być źródłem sporów,

– „nieskończony proces o las”.

Cerkiew w Łabowej. Fot. Piotr Chronowski (pierwsza z lewej), Fot. Celina Cempa (w środku), Fot. archiwum Ann Loose, fotografia przedwojenna.

Mimo podziwu świata dla Błękitnej Markizy łabowianie jakoś nie dostrzegli subtelnego uroku oświeceniowej damy, wytoczyli jej proces o las i nękali w sądach. Dotarło to do księżnej marszałkowej na pewno, a zarządzający jej majątkiem poddali jej pomysł na pozbycie się kłopotów z krnąbrnymi poddanymi. W niedługim czasie rozgorzał spór łabowian z nową właścicielką Teklą Stadnicką o las zwany Tokarnią (1832), bo odmówiła gromadzie prawa własności „do lasu naszego”. W sądzie gromadę reprezentowali najważniejsi gospodarze, sołtysi – Klemens Wisłocki i Eliasz Wojtowicz.

Z postacią Izabeli Lubomirskiej wiąże się jeszcze historia murowanej cerkwi w Łabowej. Utrwalił się pogląd, że była fundatorką cerkwi, co, jak dotąd, nie znajduje potwierdzenia w źródłach. Budowa cerkwi prowadzona była w latach 1777-1784, zatem jeszcze za życia jej męża, który jednak jej konsekracji nie doczekał. Gdyby Lubomirscy fundowali cerkiew, zrobiłby to wówczas Stanisław Lubomirski. Obiecane przez zarządcę bpa wileńskiego Ignacego Massalskiego drewno na rusztowania na budowę z majątku nawojowskiego nie zostało dostarczone, bo nowy zarządca nie respektował postanowień poprzednika. Nie wiadomo w końcu, jak sprawa drewna zakończyła się. W tym czasie majątek nawojowski należał do Massalskich. Może Izabela sfinansowała zakup wyposażenia? W źródłach kościelnych nie udało mi się nic znaleźć. Środki na budowę najprawdopodobniej mogły pochodzić z funduszu kościelnego (było już po I rozbiorze Polski) lub – jak niektórzy podają – ze składek mieszkańców.

O pięknej Izabeli nadal się wspomina, powtarza o jej fundacji na rzecz cerkwi i kto wie, może coś przekazała, obiecała i frrr! Poszło w eter, jak dzisiaj wpisy na FB.

Tekst: Celina Cempa

Źródła:

  1. Katastry galicyjskie z 1846 r., KG 29/280/0/13.1: Łabowa, KG 2428, 2429.
  2. Janota-Strama, Stadniccy herbu Szreniawa z Nawojowej, Warszawa 2013.
  3. Anna Forczek-Sajdak, Dawna cerkiew pw. Opieki Matki Bożej w Łabowej i jej polichromia, „Studia Sandecjana”, Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu, Nowy Sącz 2022, 3, s. 52-83.
  4. Archiwum Państwowe w Krakowie: Teka Schneidera: Metryka przychodu gruntowego gminy podatkującej Łabowa, która sama z siebie składa się 1819-1820. Wykaz osiadłości wsi Łabowa oraz miasteczka Lubomierz zobowiązanych do odrabiania pańszczyzny, Właściciel Jan Kanty Stadnicki, ANS 12.
  5. Archiwum Państwowe w Krakowie: Teka Schneidera: Kontrakt sprzedaży wsi Łabowy z 1800 r., ANS 2.
  6. Archiwum Państwowe w Przemyślu: Visitatio Generalis Decanatus Musiniensis, AGKB: 1743 (Sygn. 38), 1761 (Sygn. 39), 1764, (Sygn. 40), 1765 (Sygn. 41), 1777 (Sygn. 43).

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

2 − jeden =