Maria Zając  z Wasylkiewiczów
(1906-1985), nauczycielka, kierowniczka szkoły w Łabowej

Urodziła się 7 września 1906 roku w Nowym Sączu w rodzinie kolejarskiej. Dziadek Franciszek Wasylkiewicz pochodził z Sanoka, a ojciec, Edmund – urodził się w Sowlinach k. Limanowej. Wasylkiewicze osiedlili się w Nowym Sączu pod koniec XIX wieku. Dziadek Franciszek i ojciec Edmund pracowali na kolei. Edmund, ojciec Marii, w czasach galicyjskich pracował jako palacz na parowozach, a po odzyskaniu niepodległości zajmował stanowisko starszego majstra ślusarskiego. Wasylkiewicze mieszkali w Nowym Sączu.

 

 

Dokumenty kolejowe Franciszka Wasylkiewicza

Maria Wasylkiewicz zdobyła wykształcenie nauczycielskie. Najprawdopodobniej ukończyła seminarium nauczycielskie w Nowym Sączu. Przebieg jej pracy zawodowej trudno dokładnie ustalić. Przepisy RODO skutecznie utrudniają wszelkie poszukiwania. Do 1939 roku pracowała w szkole powszechnej w Wiśniczu Małym, gdzie urodziła się jej córka Weronika (1930-2014) i syn Lucjan (1932-1972). Maria wyszła za mąż za Józefa Zająca (1901-1944/1945), syna Urbana (1870-1939) i Ludwiki Mikruty (1872-1926). Rodzice Józefa pochodzili z terenów Galicji – ojciec z Tęgoborzy, a matka – z Ropicy k. Gorlic. W Nowym Sączu osiedlili się w II poł. XIX wieku. Józef Zając był muzykiem. W 1939 roku Maria Zając podjęła pracę w  Publicznej Polskiej Szkole Powszechnej w Łabowej po Edmundzie Janickim, przeniesionym do Świniarska. Czasy okupacji Maria spędziła w Łabowej.

   

Podpisy Marii Zając na dokumentach szkolnych w: Archiwum Szkoły Podstawowej w Łabowej

Podpisy Marii Zając na dokumentach szkolnych w: Archiwum Szkoły Podstawowej w Łabowej

Pobyt w Łabowej nie był dla niej najszczęśliwszym okresem. Józef grał w cygańskiej orkiestrze w Krynicy, co zakończyło się aresztowaniem całego zespołu (włącznie z nim) przez Niemców w ulicznej łapance i wywiezieniem wszystkich do KL Auschwitz. Do obozu dotarli transportem z Tarnowa 28 stycznia 1943 roku. Stamtąd Józefa Zająca przetransportowano 25 stycznia 1944 roku do Austrii i osadzono w KL Mauthausen-Gusen. Zachowały się w Archiwum Arlosen karty jego przyjęcia do obozu ze szczegółowymi danymi: wzrost 170 cm, budowa mocna, oczy brązowe, twarz pociągła, nos prosty, usta małe, oczy duże, 25 zepsutych zębów, dwoje dzieci, żonaty. Dalsze losy Józefa nie są znane, najprawdopodobniej nie przeżył pobytu w tym najcięższym z obozów na terenie Rzeszy.

Od lewej karta obozowa Józefa Zająca z KL Gusen. Po prawej notatka z IPN

Maria miała z Józefem Zającem dwoje dzieci. Córka Weronika (1930-2014) urodziła się 13 kwietnia 1930 roku w Wiśniczu Małym. W 1954 roku poślubiła muzyka jazzowego Tadeusza Mirosława „Mirko” Ufnalewskiego (1928-2015), związanego m.in. z Kwartetem Warszawskim.  Mieszkali w Warszawie. Weronika zmarła 20 stycznia 2014 roku. Spoczywa z mężem na Cmentarzu Północnym w Warszawie. Syn Lucjan (1932-1972) urodził się w Wiśniczu Małym 23 czerwca 1932 roku. Do szkoły powszechnej w Łabowej uczęszczał w latach 1939-1942, w metrykach szkoły w Łabowej jest adnotacja o podjęciu przez niego dalszej nauki w Szkole Powszechnej im. S. Konarskiego w Nowym Sączu. Lucjan zmarł 11 kwietnia 1972 roku i pochowany jest na cmentarzu Komunalnym w Gliwicach.

Po aresztowaniu męża i osadzeniu go w obozie koncentracyjnym Maria Zając miała wsparcie w rodzinie męża. W Łabowej mieszkał z rodziną brat męża, Kazimierz Zając (1904-1944) – leśniczy w lasach Stadnickich. Razem z żoną Julią zajmowali się od 1930 roku aktywną działalnością na rzecz środowiska lokalnego. Kazimierz Zając był działaczem Czytelni TSL w Łabowej, miejscowego koła Ligii Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (LOPiP), oddał znaczne zasługi w komitecie budowy kościoła katolickiego. Należał do grupy osób udzielających pomocy partyzantom z oddziałów „Świerka” i „Tatara” w zakresie wywiadu i łączności.

Rok 1944 był dla Marii brzemienny w skutkach. Najpierw w marcu zmarła bratanica męża Adela (1931-1944), córka Kazimierza i Julii Zająców. 20 lipca 1944 roku urodziła syna Jacka ze związku z Franciszkiem Plichtą, sekretarzem zarządu gminy w Łabowej. 4 września tegoż roku Ukraińcy zamordowali szwagra – Kazimierza Zająca (1904-1944). Na koniec Franciszek Plichta 12 listopada 1944 roku został aresztowany i wywieziony do Kotowa, gdzie został rozstrzelany przez żandarmów ukraińskich. Figuruje na listach strat jako ofiara egzekucji (archiwa IPN Kraków). Nie udało mi się do tej pory ustalić czegoś więcej na temat sekretarza Plichty, mimo wydatnej pomocy Oddziału IPN w Krakowie.

Maria Zającowa pracowała w Łabowej jeszcze rok po wyzwoleniu, będąc kierowniczką szkoły w roku szkolnym 1945/46. Wyjechała z Łabowej w 1946 roku. Przed emeryturą pracowała w SP Chomranicach. Mieszkała z synem Jackiem (1944-2020), który zajmował się brydżem sportowym i był zrzeszony w Małopolskim Związku Brydża Sportowego z siedzibą w Krakowie.

Maria Zając zmarła 17 lipca 1985 roku. Spoczywa na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu.

Źródła:

  1. Grzegorz Olszewski, Więźniowie KL Auschwitz z powiatu nowosądeckiego, Wydawnictwo „Nova Sandec”, Nowy Sącz 2012, s. 642.
  2. Archiwum Arlosen https://arolsen-archives.org/
  3. Akta stanu cywilnego Parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu 1890-1928 https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zespol/-/zespol/54078
  4. Rejestr miejsc i faktów popełnionych przez okupanta hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939-1945. Województwo Nowosądeckie, Warszawa 1984
  5. Jacek Zając: https://nowysacz.naszemiasto.pl/nowy-sacz-chory-na-covid-19-umieral-w-samotnosci-trzeba/ar/c1-8073737

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pięć × jeden =