Już kilkakrotnie pisałam o ofiarach II wojny światowej z naszego terenu. Dla przypomnienia można poczytać o nich:
leśniczy Kazimierz Zając →tutaj
pogranicznik Adam Matyjewicz →tutaj
dróżnik Jan Szott → tutaj
sekretarz gminy Łabowa Franciszek Plichta → tutaj
Kolejną ofiarą II wojny światowej jest Jan Słaby (1904-1939), gajowy z Łabowca, zamordowany w Nowym Sączu-Biegonicach 19 grudnia 1939 roku.
Jan Słaby (1904-1939), pochodził z licznej rodziny Hieronima i Kunegundy Ogórek, gajowego z Nowej Wsi. Urodził się 8 czerwca 1904 roku we Frycowej. Poszedł w ślady ojca i pracował w lasach Adama Stadnickiego. Przed wybuchem II wojny był gajowym w Łabowcu. Mieszkał w gajówce wybudowanej przez Adama hrabiego Stadnickiego w latach międzywojennych. Budynek stał w miejscu, gdzie obecnie znajduje się szlaban przy wjeździe do rezerwatu Łabowiec. W okresie międzywojennym hrabia wybudował kilka podobnych gajówek w miejscowościach: Barnowiec (1928), Łabowiec, Złotne, Homrzyska, Feleczyn.
Jan Słaby był żonaty z Marią Cempą (1909-1951), córką Walentego i Walerii Tuczyńskiej, pochodzącą z Nawojowej-Łęgu. Mieli córkę Helenę (1936-2000) – ochrzczoną w Łabowej przez ks. Stanisława Nowakowskiego. Jej chrzestnymi byli: Kazimierz Zając, leśniczy z Łabowej i ciotka Weronika Słaby, siostra ojca, naówczas panna, późniejsza żona dróżnika Jana Szota z Krzyżówki. Zarówno leśniczy Zając, jak i dróżnik Szot zamordowani zostali podczas okupacji przez ukraińskie bojówki. Wdowa Maria wyszła ponownie za mąż. Zmarła młodo w 1951 roku. Osieroconą Helenę Słaby, córkę Jana i Marii, wychowała jej ciotka Janina Słaby, po mężu Szczecina. Na gajówce w Łabowcu hrabia Stadnicki umiescił innego uczestnika kampanii wrześniowej – Adama Matyjewicza.
Jan Słaby został zmobilizowany w sierpniu 1939 roku. Kampanię wrześniową zakończył pod Lwowem. W okolicach Żółkwi dostał się do niewoli niemieckiej, gdzie jeńców załadowano do pociągów z zamiarem wywiezienia do III Rzeszy. Jechali transportem kolejowym do Krakowa przez Tarnopol, Rawę Ruską, Jarosław, Tarnów. Niemcy obiecywali im w Krakowie przepustki i zwolnienie do domów. Jan uciekł jednak z transportu przed Tarnowem razem z Jakubem Baranem z Łabowej i Antonim Zaczykiem z Maciejowej. Ich ucieczkę zauważyli konwojujący ich żołnierze (Austriacy), ale nie przejęli się tym, bo śmiali się. Mając na sobie polskie mundury, przedzierali się do domu przez góry, nie chcąc zwracać na siebie uwagi. Drogę pokazał im raz jakiś cywil, dał im też trochę chleba. Przez Tuchów, Gromnik, Ciężkowice, Palecznicę, Lipnicę doszli do domu 30 września. Gajówka była dobrym schronieniem dla byłego żołnierza. Ktoś „życzliwy” jednak doniósł na posterunek żandarmerii, że Jan Słaby posiada broń. Posiadanie broni równało się karze śmierci. Po donosie natychmiast go aresztowano i rozstrzelano 19 grudnia 1939 roku podczas pierwszej egzekucji w Nowym Sączu w dzielnicy Biegonice. W księdze zgonów parafii Łabowa nie ma daty pogrzebu, tylko jest wpis o zgonie i data śmierci. Pochowany został prawdopodobnie w zbiorowej mogile w Biegonicach. Miał zaledwie 35 lat. Na tablicach pamiątkowych w Biegonicach nie ma wymienionego jego nazwiska. Jest bezimienną ofiarą niemieckiego terroru podczas okupacji. Jednak gdzieś w historycznych zaułkach pamięci tli się historia jego młodego życia. Trzeba pamiętać. Krótki życiorys Jana Słabego opowiada tragiczną historię biegonickiej zbrodni i nieprzebranych pokładów ludzkiej podłości. Każdej z Ofiar należy się szacunek i pamięć. Zapalmy czasem dla Nich światełko pamięci.
Jan Słaby upamiętniony jest na tablicy pamiątkowej poświęconej pamięci ofiar II wojny światowej pochodzących z gminy Nawojowa i Łabowa, która znajduje się w kościele parafialnym w Nawojowej.
Tekst: Celina Cempa©
Fot. Małgorzata Kossakowska

Tablice pamiątkowe w miejscu pamięci w Biegonicach

Pomnik pamięci ofiar masowych mordów w Biegonicach

Miejsce pamięci w Biegonicach upamiętniające ofiary II wojny światowej
0 komentarzy