Maria Stanisława Ziller  (1905-1988)

Urodziła się w Przemyślu 30 kwietnia 1905 roku w rodzinie Felicjana Knippla, muzyka, kompozytora, kapelmistrza i nauczyciela muzyki. Ojciec był potomkiem Austriaków osiadłych w Galicji . Grał również w orkiestrze wojskowej i z racji wykonywanego zawodu podejmował pracę w różnych miejscach. Starszy brat Marii, Franciszek Knippel,  jako młody chłopak wstąpił do powstającego po odzyskaniu niepodległości Wojska Polskiego. Zginął w pierwszych dniach walk o Lwów i pochowany jest na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Młodsze rodzeństwo Marii – siostra Stanisława Józefa Zimoląg urodzona 18 sierpnia1907 – i brat Jan (1909-1913) przyszli na świat w Jaworowie w obwodzie lwowskim leżącym nad rzeką Szkło (dopływ Sanu). Innych miejsc zamieszkania Knipplów nie udało mi się zlokalizować.

Maria uczęszczała do Szkoły Wydziałowej św. Scholastyki w Przemyślu, a w latach 1920-1925 była słuchaczką Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Żeńskiego w Przemyślu. W maju 1925 roku zdała egzamin dojrzałości i uzyskała uprawnienia określone ściśle w protokole z egzaminu: „do nauczania w publicznych szkołach ludowych pospolitych z językiem wykładowym polskim i ruskim oraz nauczycielki robót ręcznych kobiecych, tudzież kierowniczki ogniska dziecięcego w szkołach ludowych”. Dyrektorem seminarium był w tym czasie Ernst Zaremba, wychowawczynią klasy Iza Kosiawska. W seminarium nauczano: religii, języka polskiego, języka ruskiego, geografii z kosmografią, historii, biologii, fizyki z chemią i mineralogią, higieny, muzyki i śpiewu,  ćwiczeń cielesnych, przedmiotów pedagogicznych (prowadził je Włodzimierz Chłędowski). To samo seminarium nauczycielskie ukończyła jej siostra Stanisława, która wyszła za mąż za nauczyciela Wacława Zimoląga (1916-2004) i mieszkała w Tarnobrzegu, gdzie zmarła 1 września 2001 roku.

Protokół z egzaminu dojrzałości Marii Knippel, Przemyśl, 23 maja 1925

Druga strona świadectwa maturalnego Marii Knippel, Przemyśl 1925 23 maja

Druga strona protokołu z egzaminu dojrzałości Marii Knippel, Przemyśl, 23 maja 1925

 

 

 

 

Arkusz ocen Marii Knipplówny, Seminarium Nauczycielskie Żeńskie, Przemyśl, rok szkolny 1922/23

Wiadomo, że Maria Knippel pracowała w szkole powszechnej w Szlachtowej, gdzie poznała przyszłego męża – leśniczego Eugeniusza Zillera, pracującego wówczas w szczawnickich lasach Adama Stadnickiego. Ziller mieszkał w małej leśniczówce i Stadnicki przeniósł Zillera do leśnictwa Frycowa, gdzie była odpowiednia dla rodziny duża leśniczówka. Przyszły mąż Marii pochodził z Kresów, urodził się w Korostowie koło Stryja w obwodzie lwowskim (obecnie Ukraina). Ślub odbył się w Szczawnicy 31 stycznia 1931 roku. Maria przeprowadziła się do leśniczówki męża do Frycowej. Zillerowie wychowywali przysposobioną córkę Jadwigę (1945-1973), zamężną Jankoś. Niektóry wspominają Zillera jako wielkiego służbistę. Spotkanym w lesie wiejskim babom, które miały kosze z grzybami czy malinami, kazał wszystko wyrzucać i niszczyć. Nic nie można było wynosić z pańskiego lasu.

W okresie międzywojennym do córki do Frycowej przyjezdżał jej ojciec, Felicjan Knippel. Miał tu znakomite warunki do komponowania i fortepian do dyspozycji. W domu koncertował razem z córkami. Maria i Stanisława wychowane w muzycznej rodzinie grały na instrumentach. Maria na fortepianie, a jej siostra Stanisława – na skrzypcach. Felicjan Knippel zmarł w Jaworowie i tam został pochowany.

Po przeprowadzce do Frycowej Maria podjęła pracę w szkole powszechnej w Krynicy. Nie pracowała tam jednak długo, bo dojazdy były uciążliwe, szczególnie w zimie. Rozpoczęła pracę w szkole powszechnej w Maciejowej (wówczas zachodnia Łemkowszczyzna), gdzie pełniła funkcję kierowniczki szkoły i nauczycielki. „W 1939 roku szkołę przejęli Ukraińcy, usunęli polską kierowniczkę szkoły Zillerową, zniszczyli 641 polskich książek, mapy, akta szkolne” – jak zapisano w kronice szkolnej. W czasie okupacji w szkole uczyła m.in. Olha Pidsadnik.

Maria Ziller z uczniami szkoły powszechnej w Maciejowej, 1935 rok

Maria Ziller jeździła do szkoły wozem, powoził stajenny Jan (nazwisko nieustalone), 1935

Stajenny Jan z koniem, 1935

Po wyzwoleniu Sądecczyzny Inspektorat Szkolny w Nowym Sączu 27 lutego 1945 roku zamianował ponownie na stanowisko kierowniczki szkoły Marię Zillerową. Pełniła tę funkcję do 1953 roku. Szkoła prowadziła początkowo klasy I-IV, a starsze dzieci uczęszczały do Łabowej i Frycowej. W roku szkolnym 1946/1947 zatrudniono drugiego nauczyciela, którym został Eugeniusz Ziller. Był to jednak bardzo krótki epizod jego pracy w charakterze nauczyciela.

Lata międzywojenne były dla Zillerów czasem, kiedy byli młodzi, wyjeżdżali na koncerty, wycieczki, prowadzili bogate życie towarzyskie. Zachowało się dużo zdjęć z tego okresu, na których modnie ubrani brylują w towarzystwie.

Grażyna Mirek, wnuczka Zillerów opowiada:

W leśniczówce we Frycowej bywał w okresie międzywojennym Jan Kiepura, z którym dziadkowie byli zaprzyjaźnieni. Wszystkie zdjęcia i pamiątki po nim Maria Ziller przekazała Bogusławowi Kaczyńskiemu, który popularyzował muzykę operową i operetkową oraz prowadził znane w TV programy muzyczne, w tym o słynnym tenorze. Najprawdopodobniej Zillerowie poznali Kiepurę u Stadnickich, z którymi wyjeżdżali do Krynicy. Babcia uwielbiała grać na pianinie, bo fortepianu po wojnie już nie miała. To było jej ulubione zajęcie. Grała Chopina i walce swojego ulubionego Johanna Straussa, syna. Jej pasją była też kuchnia. Gotowała i piekła z wielkim talentem i zamiłowaniem.

Maria i Eugeniusz Zillerowie, z prawej siostra Marii Stanisława Zimoląg, Krynica 1939 rok

Szalone lata 30. Zillerowie przed balem. Maria z lewej strony, kobieta z prawej nierozpoznana, czas i miejsce nieustalone

Maria i Eugeniusz Zillerowie. Krynica, lata 30. XX w.

Zillerowie z siostrą Marii Stanisławą Zimoląg (z prawej w okularach), Krynica, lata 30. XX w.

Zillerowie, lata 30. XX w.

W kawiarni, lata 30. XX w.

Zillerowie, lata 30. XX w.

Zillerowie, lata 30. XX w.

Maria Ziller z siostrą Stanisławą Zimolag (z prawej), Krynica, lata 30. XX w.

Maria Ziller w ogrodzie, Frycowa, lata 30. XX w.

Małżonkowie Ziller

Wycieczka w Tatry, Morskie Oko, 1937

W Tatrach z przyjaciółmi, 1937

Nad Morskim Okiem w towarzystwie przyjaciół, 1937

Nad Morskim Okiem z przyjaciółmi, 1937

Maria Zillerowa z towarzystwie N.

Przed leśniczówką we Frycowej, Maria Ziller karmi drób, lata międzywojenne

W domu Zillerów zawsze były psy

Frycowa, lata 30. XX w.

Przed leśniczówką we Frycowej

Przed leśniczówką w towarzystwie kucharki i psów, Frycowa, lata międzywojenne

Eugeniusz Ziller

Razem z mężem w okresie międzywojennym i w czasie okupacji Maria prowadziła we Frycowej gospodarstwo rolne przy leśniczówce. Mieli konie i psy rasowe, które z upodobaniem hodował Ziller. Do szkoły przyjeżdżała wozem z woźnicą. Powoził niezawodny stajenny Jan N., który pracował u nich również po wojnie i zmarł w Maciejowej w latach 50. XX wieku. Naprzeciwko leśniczówki były zabudowania psiarni hrabiego Stadnickiego, który trzymał psy gończe szkolone do polowań. Psami hrabskimi zajmowała się niejaka Wyszowska. Pod zabudowaniami psiarni była wielka piwnica, połączona podziemnym tunelem z leśniczówką. Takie rozwiązanie sprawdziło się w czasie wojny, kiedy Eugeniusz Ziller, współpracując z partyzantami oddziałów Świerka i Tatara, dawał często schronienie ukrywającym się partyzantom i osobom poszukiwanym przez Niemców. Posada leśniczego ułatwiała mu współpracę z partyzantami. Pełnił funkcję łącznika i zwiadowcy. Współpracowała z nim oczywiście żona Maria, wspomagając w aprowizacji i ukrywaniu poszukiwanych. To była niebezpieczna i wymagająca działalność. Po zakończeniu wojny Zillerowie byli na celowniku władz komunistycznych. Często przesłuchiwani i szykanowani, zostali ostatecznie wyrzuceni siłą z budynku leśniczówki, którą upaństwowiono. Maria Ziller została pobita wtedy kolbą karabinu. Miała połamane zęby i szczękę. Jej ukochany fortepian został roztrzaskany. Zillerowie objęli gospodarstwo rolne w Maciejowej. Zamieszkali w starej ruskiej plebanii, która nie była jednak ich własnością, bo należała do gminy.

Eugeniusz Ziller po zakończeniu wojny nie mógł znaleźć pracy, o co zadbała władza ludowa. Zajmował się prowadzeniem siedmiohektarowego gospodarstwa. Miał kilka rasowych krów, konia, hodował też pszczoły i zawsze miał psy. Zajmował się również działalnością w Spółdzielni Produkcyjnej „Wola ludu” w Maciejowej. W 1956 roku został wybrany przewodniczącym zarządu spółdzielni. Biogram Eugeniusza Zillera autorstwa Jacka Zygadlewicza można przeczytać → tutaj.

Jeszcze wiele osób pamięta Marię Ziller.

Pani Helena K. (rocznik 1944) z Maciejowej wspomina:

Pani Zillerowała uczyła mnie w klasach I-III. Doskonale zapamiętałam swoją wychowawczynię. Chodziłam do klasy z Jadzią Zillerówną, bardzo mądrą dziewczynką, mającą artystyczną duszę i talent np. do robótek ręcznych. Pamiętam, że robiła piękne ozdoby choinkowe. Pani Zillerowa to była niska i tęga kobieta, bardzo przyjazna, o pogodnym usposobieniu. Kiedy szła, lubiła sobie coś podśpiewywać, bo z zasady była wesoła. W klasie jednak panowała dyscyplina, a kiedy trzeba było, to uczeń zostawał „po kozie” (dzisiaj: po lekcjach). Z racji przyjaźni z Jadzią bywałam w domu Zillerów, dokąd udawałam się ze swoją mamą. To był stary, ale duży drewniany dom, pełen pięknych mebli, w pokojach stało pianino, a pani Zillerowa częstowała nas dżemem śliwkowo-jabłkowym własnej roboty oraz domowym ciastem. Maria Ziller była świetną gospodynią. Piekła wspaniałe ciasta, robiła przetwory z jagód, grzybów i warzyw.

Pani Stanisława S. (rocznik 1946), bliska sąsiadka:

Pani Zillerowa uczyła przed wojną jeszcze moją Mamę urodzoną w 1920 roku. Mnie uczyła w młodszych klasach. W klasach starszych uczyła śpiewu i języka polskiego. Pamiętam ją doskonale. To była energiczna i żywiołowa kobieta, bardzo zaangażowana. Grała na pianinie. Przyjaźniłam się z Jadzią Zillerówną i razem spędzałyśmy często wolny czas. W lecie przyjeżdżali do Maciejowej dwaj siostrzeńcy pani Zillerowej. Zillerowie mieszkali w starej ruskiej plebani. Był to duży budynek, drewniany, z wielkimi i oknami i wysokimi sufitami. Trudno go było ogrzać, dlatego było w nim ciągle zimno i gospodarze marzyli o własnym ciepłym domu. Obok plebanii stały stodoły i obory, bo pan Ziller prowadził gospodarstwo rolne. Miał trzy albo cztery krowy, wielkie jak lwy. Był też koń i psy. Pamiętam Jana, który pracował u Zillerów. W budynku była świetlica wiejska, gdzie organizowane były czasem zabawy. Pani Zillerowa zamówiła wybudowanie drewnianego dom u mojego teścia Dymitra S., który wpierw postawił go na kamieńcach w Maciejowej. Pani Maria chciała zobaczyć jak będzie wyglądał i przekonać się, czy się jej spodoba. Teść budował ten dom wraz z dwoma synami – Józefem i Antonim. Kiedy przyszła właścicielka zaakceptowała wygląd domu, został on rozebrany i przewieziony do Frycowej na Pańskie, gdzie ostatecznie stanął. Maria Zillerowa zamieszkała w nim z Jadzią w latach 60. XX w. Eugeniusz Ziller zmarł wcześniej. Jadzia wołała na niego „Tatko”. Po ukończeniu podstawówki nasze drogi z Jadzią się rozeszły. Ona poszła do II LO w Nowym Sączu, a ja do sądeckiej odzieżówki. Potem Jadzia wyszła za mąż i wyjechała na Śląsk.

Pan Julian S. (rocznik 1931):

Znałem ją. Oczywiście. Pamiętam doskonale. To była ładna babka.

Pani Maria B. (rocznik 1950):

Pani Zillerowa uczyła mnie w klasach młodszych, to było w latach 1957-1960. Chodziłam do klasy z Tylką (Otylią) Pulit i nauka nie sprawiała nam kłopotów. Były z nas małe pupilki pani Zillerowej. Wspominam ją bardzo dobrze.

Po śmierci męża w 1958 roku Maria Ziller jeszcze długo pracowała zawodowo, bo komuniści wcześniej nie wypłacali emerytury mężowi, a ona dostawała tylko niewielką jej część. Na emeryturę odeszła w drugiej połowie lat 60. XX wieku. Pismo z ZUS o przyznaniu jej pełnej emerytury przyszło już po jej śmierci.

W połowie lat 60. XX wieku po sprzedaniu gospodarstwa w Maciejowej Zillerowa przeprowadziła się z córką do Frycowej. Po jej przedwczesnej śmierci w 1973 roku, wychowywała wnuczkę Grażynę. Maria Ziller zmarła w 29 listopada 1988 roku. Spoczywa na cmentarzu w Nawojowej.

Jadwiga Jankoś z Zillerów (1945-1973)

Józef Jankoś z żoną Jadwigą z Zillerów i córką Grażynką

Tekst: Celina Cempa©

Fot. Archiwum Grażyny Mirek

Źródła:

  1. Archiwum Grażyny Mirek
  2. Jadwiga Buda, Historia i współczesność szkoły w Maciejowej, artykuł z Kroniki szkolnej, niepublikowany
  3. Janusz Orczykowski, I znów o Maciejowej, „Wiadomości Sądeckie”, Organ KP PZPR Nowy Sącz, kwiecień 1946, nr 28
  4. Wywiady: Jan J., Helena K., Grażyna Mirek, Krystyna P., Stanisława S., Maria B., Julian S., Maria R.
  5. Jacek Zygadlewicz, Eugeniusz Ziller ps. „Wyrwa” (1900-1958) https://tmzl.labowa.edu.pl/aktualnosci/2025/09/25/eugeniusz-ziller-1900-1958-ps-wyrwa/

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiem − 5 =