KRÓTKA OPOWIEŚĆ O HISTORII ROZTOKI WIELKIEJ

Wiele spraw zasługuje na opowieść. Moje podróże po historii są zawsze pełne dat, szczegółów, ale też ludzkich historii. W tej opowieści nawarstwiło się tych historii wiele. Ilość przywoływanych postaci i spraw jest pozornie mnoga. Nie dajcie się zwieść i zniechęcić. Losy ludzi zawsze mają swój wymiar osobisty i historyczny. Nie odgadniesz, co cię czeka. Zapraszam do lektury.

TESTAMENT DOMICELI FLOREK

Pandemia coronavirusa pokazała, że współczesny człowiek chce zapomnieć o śmierci i wyprzeć ją ze swojej świadomości. Jest zbyt wrażliwy, upada na duchu i nie chce dołować się dodatkowo wizją odejścia z tak przyjemnego zresztą świata. Okazuje się, że w dawnych wiekach śmierć taktowano zgoła odmiennie. Oswajano ja na rożne sposoby, przygotowywano się do niej, dbano o życie wieczne. Perspektywa wyznaczana przez wysoką śmiertelność (śmierć dzieci, epidemie, wojny) sprawiała, ze zawsze stawano po stronie życia.